Theatrum Sacrum

Lokomotywa, która nie ciągnie, choć powinna

Pątnicy i stali mieszkańcy  Krzeszowa, którzy uczestniczą od maja do początku października w wieczornych nabożeństwach maryjnych na miejscowych dróżkach Drogi Krzyżowej, niosą ze sobą świece - we wrześniu i październiku tylko one oświetlają im drogę wśród pól/ fot.:  Marek Perzyński

Mapping - nowa sztuka

- Bazylika Wniebowzięcia NMP w Krzeszowie jest miejscem, które może być wykreowane jako centrum promocji nowoczesnego oświetlenia sakralnego w Polsce i w Europie Środowo-Wschodniej - ocenia Janusz Stańczyk. - Stąd pomysł, żeby celebrowane od 1622 r. w Krzeszowie obchody związane z odnalezieniem ikony Matki Boskiej Łaskawej zostało wzbogacone o cykl prezentacji i seminariów na temat oświetlenia obiektów zabytkowych. Projekt adresowany jest do administratorów obiektów sakralnych, konserwatorów zabytków, projektantów oświetlenia i architektów. Planujemy, że przyjedzie około 350 osób. Zainteresowanie mappingiem, czyli malowania światłem na fasadzie obiektów, stale wzrasta.

Kulejąca promocja

Potężny kompleks pocysterski w Krzeszowie jest magnesem, który przyciąga ogromną liczbę turystów i pielgrzymów z całego świata. Co dziwne, nie jest jednak lokomotywą, która ciągnęłaby do przodu turystycznie ziemię kamiennogórską. A bardzo by się jej to przydało, byłoby to potencjalne źródło dochodów dla okolicznych mieszkańców żyjących dotąd głównie z rolnictwa lub pracy w przemyśle, który w Kamiennej Górze i Wałbrzychu mocno podupadł. Obecnie turyści wychodzą z opactwa i jadą dalej, nie wiedząc, że w okolicy jest mnóstwo interesujących rzeczy do zobaczenia, jak choćby Diabelska Maczuga w pobliskiej wsi Gorzeszów. Promocja gminy Kamienna Góra kuleje. Stanisław Szmajdziński, jej wójt, zaproszony na konferencję prasową poświeconą tegorocznym obchodom „Święta Światła”, powiedział publicznie, że w gminie Kamienna Góra jest wiele wsi, które muszą się rozwijać. Czyli - jak zrozumiano - na pomoc gminy przy stałej iluminacji bazyliki nie ma co liczyć. Po „Święcie Światła” bazylika znów pogrąży się w mroku.

Na przekór zimie i gminie świat się dowie o Krzeszowie

Świat i tak się jednak dowie o Krzeszowie. Mieszkańcy tej wsi wierzą bowiem głęboko, że niebiosa nie zostawią ich w potrzebie. Tak było przecież z ikoną, która cudownie się odnalazła po blisko 200 latach.  To właśnie dało początek „Świętu Światła”. Otóż 18 grudnia 1622 r. robotnicy robiący remont posadzki w zakrystii bazyliki zauważyli wielki snop światła, który wyraźnie wskazywał na jedno miejsce. Zaintrygowani zaczęli w tym miejscu kopać. Znaleźli skrzynię, a w niej zaginioną ikonę Matki Bożej Łaskawej. Mnisi, który ukryli ją w 1426 r. podczas najazdu husytów, zginęli. Tajemnicę, w którym miejscu ją złożyli, zabrali więc do grobu. O historii zamordowania 70 mnichów cysterskich w Krzeszowie opowiada fresk sklepienny w transepcie bazyliki, aczkolwiek nie została ona udokumentowana na piśmie - pisze ks. dr Andrzej Jaroszewicz w przewodniku „Krzeszowski Dom Łaski. Sanktuarium Maryjne Diecezji Legnickiej” (s. 5-6).

Podczas „Festum Lucis” odprawiana jest szczególnie uroczysta msza święta przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, podczas której bazylika jest wręcz skąpana w świetle, bowiem  z tej okazji zapala się szczególnie dużo lamp. Od tego roku uroczystości odbywać się będą najprawdopodobniej pod nazwą „Krzeszowski Dzień Światła”, gdyż - jak zauważa biskup legnicki Stefan Cichy - święta ustanawia w Kościele tylko papież.

Marek Perzyński

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit