Gdańsk, Gdynia oraz Sopot łączą swe siły, by czerpać większe korzyści z kongresów i konferencji

Turystyka jednoczy gospodarkę w Trójmieście

Hala widowiskowo-sportowa Ergo Arena, na granicy Gdańska i Sopotu, może przyjąć nawet 11 tys. widzów na miejscach siedzących lub około 15 tys. na miejscach siedzących i stojących/ fot.: Kazimierz Netka

Na rozwoju turystyki biznesowej zyska cały region

Oczywiście, nie tylko o Gdańsk, Gdynię czy Sopot tu chodzi - podkreślali sygnatariusze Deklaracji. Nie można zapominać o takich perełkach jak Malbork, gdzie znajduje się Zamek - jedyny pomorski zabytek wpisany na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO, Pojezierze, Bory Tucholskie, Mierzeja Wiślana, Półwysep Helski, ruchome wydmy na Mierzei Łebskiej czy Pelplin ze swą Biblią Gutenberga. Na rozwoju turystyki biznesowej w Trójmieście zyska cały region. Pomorski przemysł czasu wolnego otrzyma nowy impuls i to w tych porach roku, kiedy wczasowiczów i urlopowiczów jest niewielu.

- Według danych ICCA Statistics Report,  w 2009 roku w kongresach i konferencjach na całym świecie uczestniczyło około 5,2 mln osób. Przeciętne wydatki uczestnika podczas jednego spotkania trwającego średnio 3,8 dnia, wynoszą 759 dolarów - informuje prezes Anna Górska.

- Hala Ergo Arena to jeden z obiektów najbardziej nadających się do organizowania kongresów - stwierdza Błażej Kucharski z Biura Prezydenta Sopotu. - Jest w niej kilkanaście tysięcy miejsc. W pobliżu znajduje się wiele hoteli. Trójmiasto ma teraz najlepsze w kraju warunki do zwoływania sympozjów czy konferencji międzynarodowych.

Warunki do działania poza sezonem letnim

- Jesteśmy bardzo atrakcyjnym regionem, nie tylko z tego względu, że znajdujemy się nad morzem - mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. - Dlatego, naszym zadaniem jest podejmować takie działania, by infrastruktura turystyczna miała warunki do działania także poza sezonem letnim, gdy jest ciepło i można wypoczywać na plażach. Stąd nasze nastawienie na rozwój turystyki biznesowej, organizowanie konferencji, forów, szkoleń. Takie działania mogą wydłużyć sezon działalności obiektów turystycznych w trzech miastach, ale również w innych gminach. To może być drogą do sukcesu.

Dlatego, zamierzamy ściślej współdziałać w pokazywaniu naszego potencjału,  budowaniu ciekawszych ofert. Mamy hotele, hale sportowe, w Trójmieście odbywa się wiele imprez kulturalnych. Każde z miasto ma swą specyfikę. Do Gdyni przybywają duże statki wycieczkowe. Gościom przybywającym kruzerami możemy pokazywać uroki Sopotu jako uzdrowiska, tysiącletni Gdańsk.

Kolejny krok - utworzenie podmiotu gospodarczego

- Podpisanie tej deklaracji to ważny moment. Konkurowanie do dobra rzecz, ale wielokrotnie już powtarzałem, że na majątku publicznym konkurowanie nie jest wskazane - mówi Andrzej Bojanowski, zastępca prezydenta Gdańska, przewodniczący Rady Programowej Gdańskiej Organizacji Turystycznej, prezes zarządu Związku Miast i Gmin Morskich. - Chodzi o takie obiekty,  jak np. lotniska, w których sektor publiczny jest zaangażowany finansowo. Godny naśladowania jest przykład z Duesseldorfu. Tam współdziałanie jest jeszcze silniej zorganizowane. Funkcję, którą u nas spełnia teraz Gdańsk Convention Bureau, tam urzeczywistnia spółka prawa handlowego. W jej składzie są podmioty dysponujące infrastrukturą. Prywatne firmy mają większe fundusze na promocję, więc jest ona bardziej kierowana do konkretnych klientów, ma większe zasoby. Podpisanie deklaracji to początek. Następny krok to utworzenie konkretnego podmiotu gospodarczego, który będzie działał być może w oparciu o Międzynarodowe Targi Gdańskie, które są spółką komunalną. W Duesseldorfie targi są jednym z głównych udziałowców w takim podmiocie gospodarczym.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit