Szkolnictwo turystyczne

Naukowcy niedocenieni, studenci niedouczeni

Punkty ponad wszystko

Niepokojący, zdaniem środowiska naukowego, jest cały system rozwoju kadry naukowej.  Awans naukowy odbywa się według tzw. Listy Filadelfijskiej, polegający na systemie punktowym. Publikacje, wystąpienia i inne formy działalności naukowej  otrzymują pewną liczbę punktów, które sumują się i są wyznacznikiem możliwości zdobycia stopnia naukowego. Stąd wysyp różnego rodzaju odpłatnych konferencji, publikacji i działań skierowanych na zdobywanie punktów, a nie na rzeczywisty rozwój nauki.

Publikacje w czasopismach naukowych także oceniane są według anglosaskiego systemu Corrent Contents (CC). Spośród 8 tys. istniejących tytułów prasy naukowej  50 proc. cytatów w opracowaniach naukowych pochodzi raptem ze 150 tytułów. Na listę CC dostaje się ok. 10 proc. z 2 tysięcy tytułów, które są analizowane pod względem częstotliwości ich cytowania.  Obowiązujący w środowisku naukowym wykaz czasopism cytowanych ISR ( Journal Citation Reports) obejmuje ok. 50 pozycji. Wśród nich znalazły się zaledwie trzy tytuły polskie: „Turyzm” Uniwersytetu Łódzkiego, „Problemy Turystyki” wydawane przez Instytut Turystyki i „Folia Turstica” ukazujące się w AWF w Krakowie.

System ten jest bardzo hermetyczny i nie odzwierciedla rzeczywistej wartości poczynań naszych rodzimych naukowców – twierdzi profesor Ronikier. Z drugiej strony duża liczba uczelni i konkurencja między nimi powoduje utrudnienia w wymianie doświadczeń i współpracy.

Uczą, ale czy nauczą

Pod znakiem zapytania jest też jakość wiedzy zdobywanej przez studentów kierunków turystycznych. Standardy nauczania określane normami ministerialnymi to dla studiów licencjackich  6 semestrów, obejmujących 1900 godzin, w tym minimum programowe to 600 godzin: 270 godzin przedmiotów podstawowych (należą do nich historia sztuki, fizjologia, psychologia, ekologia, ochrona środowiska, prawo, ekonomia, zarządzanie) i 330 godzin przedmiotów kierunkowych.

Studia magisterskie (system UE) obejmują 135 godzin przedmiotów podstawowych (w tym m.in. historia kultury, regiony turystyczne, socjologia czasu wolnego) i  180 godzin przedmiotów kierunkowych, w sumie daje to 315 godzin stanowiących minimum programowe. Do wykorzystania poza standardami jest ponad 400 przedmiotów, na przykład modna ostatnio turystyka kulinarna, regionalne atrakcje kulinarne.

Badania jakościowe wiedzy i przydatności absolwentów kierunków turystycznych przeprowadzono w 13 hotelach 1-4*, 5 hotelach 5* i 7 obiektach nieskategoryzowanych. Oceniano absolwentów pod kątem znajomości komputera, języków, przepisów i prawa, technik zarządzania, technik sprzedaży i negocjacji, relacji handlowych, znajomości branży i oceny identyfikacji potrzeb klienta. Generalnie rzecz biorąc, absolwenci nie pokazali się z najlepszej strony, gdyż połowa ocen we wszystkich tych kategoriach to oceny bardzo słabe i słabe. Lepsze oceny uzyskali oceniani absolwenci w zakresie ich zdolności interpersonalnych takich jak odpowiedzialność, kreatywność, samodzielność. Podobnie kiepsko pod względem przydatności zawodowej wypadli absolwenci turystyki w ankietowanych 110 biurach podróży i organizatorów turystyki.

System nieprzystający do realiów

Reasumując, szkolnictwo turystyczne, które posiada ogromny potencjał w sensie dużego zapotrzebowania społecznego, nie może odpowiedzieć na to zapotrzebowanie odpowiednią ofertą skierowaną do studentów. Naukowcy,  powołując się przy tym na opinie PIT i POT, winią za to system nieprzystający do naszych realiów. Należy według nich w trybie pilnym zmienić standardy nauczania, zwiększając liczbę godzin przeznaczonych na praktyki zawodowe. Być może większa dowolność w komponowaniu programów studiów, która oczekiwana jest już w przyszłym roku, da wyniki w postaci efektywnego kształcenia młodych ludzi odpowiednio do wymogów branży.

Elżbieta Tomczyk-Miczka


Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit